26. 07. – 27.07.
Warszawa 17:40 —> 23:55 Doha/Katar (+1 h) 7:30 —-> 23:55 (+7 h) Tokio (Haneda)
1) 28.07. Tokio
Do hotelu dotarlismy japońskim uberem, wcześniej zamówionyam. (Komunikacja japońska w nocy nie działa )Nocleg w hostelu Sakura (**) przytulny pokoik z piętrowym łóżkiem i ze śniadaniem
(tosty+ ciepłe napoje) i wpólną łazienką i tu korzystaliśmy po raz pierwszy (ale nie ostatni) z toaletą z przyciskami
Po śniadaniu wycieczka do nowoczesnego centrum, najpierw na nogach potem metrem – ogromna sieć kolei miejskiej, która codziennie przewozi ponad 8 mln pasażerów! Tworzy ona takie podziemne miasto, gdzie ludzi jak mrówek…
Słynne skrzyżowanie Shibuya Crossing (ponoć najruchliwsze na świecie…)
Chram Meiji z XIX w. (świątynia religii shinto, obok buddyzmu najważniejsza religia Japonii) . Tu w sporym parku mogliśmy pospacerować z dala od zgiełku miasta.